W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o jej wycieczce do salonu sukien ślubnych. Tym razem gwiazda wyjechała na kolejne już w tym miesiącu wakacje z nowym narzeczonym, Alexem Reidem. Oczywiście nie odbyło się bez pozowanych nagich zdjęć z jej nowym kochankiem. Katie Price poczuła się na tyle swobodnie, że pokazała się niemal w całej okazałości. Jordan i Alex całymi dniami przyklejali się do siebie, masowali, czule obejmowali się w basenie. Oczywiście zdjęcia półnagiej Katie znalazły się we wszystkich brytyjskich szmatławcach. Podczas gdy Katie doskonale bawiła się na piaszczystych plażach Hiszpanii, jej mąż Peter zajmował się ich dziećmi. Piosenkarz zabrał je do pobliskiej farmy, gdzie można zbierać owoce. Oczywiście Peter nie mógł zrobić tego bez poinformowania prasy. Dzień z dziećmi zamienił na sesję zdjęciową, której tematem było: „Spójrzcie, jakim dobrym jestem ojcem”. Zdjęcia te na pewno wykorzystane będą podczas sądowej walki o prawo do opieki nad potomstwem. Katie podobno bardzo rozzłościło zachowanie jej męża, który według niej tylko pozuje na cudownego ojca. Negatywna prasa skupiona wokół jej osoby sprawiła, że ta zaczęła tłumaczyć się ze swoich wakacyjnych figli na swojej stronie Tweeter - „Skoro Pete opiekuje się dziećmi, to nie chcę siedzieć sama w domu. Jestem tylko człowiekiem. Wyjechałam z przyjaciółmi, bo on wziął dzieci na tydzień. Wygląda na to, że wszystko, co robię, jest złe!” Ciężkie jest życie brytyjskich gwiazd tabloidów.
Użytkownicy strony ilondyn.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji portalu. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@ilondyn.co.uk.
Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
19-05-2012 19:34iLondyn.co.uk
Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.
Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.