32-letni Tomasz Jankowski zginął w czołowym zderzeniu na drodze A465 w pobliżu Merthyr Tydfil. Obok miejscowości Pant w jego czerwoną Vectrę Vauxhall uderzył rozpędzony Land Rover. Tragedia miała miejsce we wczesnych godzinach porannych w zeszłym tygodniu.
Polak mieszkał w Gellideg z żoną i trzyletnim synkiem. Pracował w fabryce mięsa St Merryn w Dowlais. Jego rodzina powiedziała o nim, że „był oddanym mężem i ojcem”, a takze lubianym członkiem polskiej społeczności, zarówno w Merthyr, jak i w Polsce. Kierowca Land Rovera doznał wielu obrażeń i przebywa w szpitalu w stanie szoku powypadkowego. Jednak zgodnie z informacjami uzyskanymi od lekarzy – jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W dniu kolizji droga została zamknięta na sześć godzin, podczas których policja przeprowadziła wstępne badania. Funkcjonariusze policji Południowej Walii proszą wszelkich świadków o kontakt pod numerem 02920 633438 lub pod numerem 0800 555111(Crimestoppers).
Użytkownicy strony ilondyn.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji portalu. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@ilondyn.co.uk.
Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
09-10-2011 21:39ja
nic tamtemu sie nie stalo jeszcze udawal w szpitalu zeby zostac na obserwacji a teraz rzada odszkodowania...on uderzyl w sp.tomka nie tomek w niego.dlatego tomek zmarl a temu hujowi nic sie nie stalo.rzycze mu aby zdechl cierpiac jak my cierpimy po stracie ukochanej osoby
19-09-2011 12:17agnieszka11
guwno prawda tamtemu sie nic nie stalo a gdyby patrzyl na droge tomek by zyl
Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.