
„Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, co zaszło, ale musimy przełknąć tę gorzką pigułkę. Zostaliśmy ograbieni ze sprawiedliwości”. To słowa, jakie wypowiedział do zgromadzonych przed budynkiem Sądu Koronnego w Southwark 39-letni Nebojsa Dorontic, mąż tragicznie zamarłej siedem lat temu Polki.
Polacy Online - Portal Polaków w UK >>
Lincolnshire: Polak powiesił się po śmierci żony >>
12 marca 2003 roku, wówczas 32-letnia Katarzyna Woja, pracownica firmy Invesco z londyńskiego City udała się do pracy. W porze lunchu wstąpiła do Broadgate Health Club i już nigdy z niego nie wyszła. Jechała wraz z szóstką innych bywalców klubu windą. Kiedy ta zatrzymała się na jednym z pięter, Polka pomagała pozostałym współpasażerom przy wysiadaniu przytrzymując drzwi. Miała wyjść jako ostatnia. Winda gwałtownie poruszyła się i spadając w dół pociągnęła kobietę za sobą. Katarzyna zginęła na miejscu zatrzymując się wraz z dźwigiem między piętrami zmiażdżona pomiędzy ścianą a metalowymi drzwiami. Od tamtej pory mąż Polki wraz z jej warszawską rodziną walczą o sprawiedliwość. Pierwsze słowa pokory z ust producenta wadliwej windy, firmy ThyssenKrupp Elevator UK padły w miniony poniedziałek. Przedstawiciel fabrykanta oznajmił, że ponosi on wszelką odpowiedzialność za tę tragedię. Producent zaakceptował także zarzut, że w latach 2001-2003 naraził na niebezpieczeństwo użytkowników windy zaniedbując jej konserwacji. Dorontic odejściem swojej żony i odwlekaniem całego procesu jest zdruzgotany. „To była czarująca i inteligentna kobieta. Bardzo ją kochałem” - wyznał.
Wyrok w sprawie ThyssenKrupp Elevator UK oraz sieci Holmes Place Health Clubs, które złamały zasady bezpieczeństwa i higieny pracy, doprowadzając do śmierci Polki zostanie ogłoszony 14 maja. Dzięki przyznaniu się do winy, mąż zmarłej będzie mógł ubiegać się o wielomilionowe odszkodowanie. Bardziej jednak zależy mu na słowach przeprosin, których do tej pory od winowajców nie usłyszał.
Polacy Online - Portal Polaków w UK >>
Lincolnshire: Polak powiesił się po śmierci żony >>
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony ilondyn.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji portalu. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@ilondyn.co.uk.
Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
W iluzorycznym świecie Daniel Radcliffe wraz z Rupertem Grintem stanowią parę przyjaciół, jednak w rzeczywistości kontakt mają ze sobą jedynie na premierach „Harry’ego Pottera” i ograniczają się do chłodnego „cześć”. Przewlekłe kłopoty ze spaniem i ciągłe poczucie zmęczenia może być jednym z przejawów depresji, dlatego warto na to zwrócić uwagę. Agencja Associated Press na podstawie wyników badań laboratoryjnych poinformowała, że meteoryt, którego szczątki spadły w zeszłym roku na Maroko, pochodził z Marsa. Do brytyjskiego muzeum trafił efekt czteroletniej pracy kilkudziesięciu ludzi i miliona pająków. Mowa o złotym płaszczu, który można już obejrzeć w londyńskim muzeum Victoria & Albert. Dla wielu osób otrzymanie wyróżnienia od królowej Elżbiety II ma ogromne znaczenie. Jak się jednak okazuje, największe sławy odmówiły przyjęcia zaszczytu, a ich nazwiska zostały właśnie odtajnione. 46-letni Martin Smith został znaleziony w swojej celi martwy. Mężczyzna odsiadywał karę 16 lat więzienia za wykorzystywanie seksualne swoich dzieci.
0 zł
0 zł
0 złTajemnice londyńskiego metra
Pomysłowość to wasz atut
Pomoc prawna (cz. 1)
Kia Magentis 2009
Najszybsze miasta
Serce Szkocji
I do bitki i do szklanki?
Jan Tomasz Gross: Dziękujemy Panu, Panie Gross
Dopłaty ciągną motoryzację w górę
Fotoradary dla bezpieczeństwa