Środa, 8 lutego 2012r. Imieniny: Irminy, Piotra, Sylwii
      Finanse na Wyspach |  Londyn News |  Wielka Brytania
Lukasz85
Lukasz85 to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Aborcja: Czyje prawo do wyboru?

30-06-2008

Historia 14-letniej Agaty, którą część środowisk katolickich próbowała zmusić do macierzyństwa, pokazała, że Kościół w Polsce nie jest w pełni rozdzielny od państwa.

Aborcja w Anglii: Nie pytaj o płeć >>

Raport: polskie przychodnie w Londynie >>

Przypomnijmy, że dziewczynka zaszła w ciążę w wyniku czynu zabronionego, co w świetle polskiego prawa dopuszcza aborcję do 12 tygodnia. Pomimo odpowiedniego zaświadczenia z prokuratury, wykonania zabiegu odmówił jej lubelski szpital i zamiast wskazać inną placówkę, która dokonałaby zabiegu, odesłał sprawę do wojewódzkiego konsultanta do spraw ginekologii. Ten z kolei skierował dziewczynkę i jej matkę do innego szpitala, którego ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego Wanda Skrzypczak jest bardzo oddana Kościołowi katolickiemu. To właśnie ona, bez wiedzy matki dziewczynki, sprowadzała do szpitala księdza Krzysztofa Podstawkę, który próbował przekonać Agatę, by zrezygnowała z aborcji. W ocenie biegłych prawników (na przykład na łamach „Polityki” - profesor Moniki Płatek - prawniczki z Uniwersytetu Warszawskiego, na łamach „Gazety Wyborczej” - profesor Eleonory Zielińskiej) ordynator złamała prawo. Złamał je także ksiądz, który umieścił dane dziewczynki w Internecie powodując, że była ona nękana telefonami i esemesami w stylu „Ratuj swoje dzieciątko!”. Doszło do sytuacji, w której pod naporem obrońców życia kolejny szpital (już w Warszawie) odmówił dziewczynce przysługującego jej prawa do usunięcia ciąży. Zabiegu dokonano w ostatnim możliwym dniu - tylko dlatego, że w całym tym szaleństwie minister zdrowia Ewa Kopacz wskazała placówkę, która dokonała aborcji. Minister (praktykująca katoliczka) postąpiła zgodnie z prawem i nakazami polskiej konstytucji. Mimo to radykalni katolicy chcą, by Kościół ją ekskomunikował.

Coraz bardziej restrykcyjnie


Historia Agaty jest właściwie nie do wyobrażenia w większości państw europejskich, gdzie aborcję przeprowadza się do 12 tygodnia ciąży „na żądanie” (w tym w krajach sąsiadujących z Polską: w Czechach, na Słowacji, Litwie i w Niemczech). W Wielkiej Brytanii kobieta może jej dokonać aż do 24 tygodnia ciąży. Jedyny okres, w którym aborcja z przyczyn społecznych (ciężkie warunki życiowe) była w Polsce dozwolona to lata PRL. Wówczas 600 tysięcy Polek rocznie poddawało się temu zabiegowi. Po zmianie systemu przepisy te zaczęto traktować coraz bardziej restrykcyjnie. W 1993 roku przyjęto obowiązującą dziś ustawę („Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży”), według której aborcja jest dopuszczalna, gdy ciąża zagraża życiu bądź zdrowiu matki, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie, że jest ona wynikiem czynu zabronionego (przypadek Agaty) lub, gdy badania prenatalne bądź inne przesłanki medyczne wskazują, iż dziecko poczęte jest ciężko upośledzone. Jednak w panującej obecnie w Polsce atmosferze wokół aborcji i bardzo krytycznemu wobec niej stanowisku Kościoła wielu lekarzy odmawia jej przeprowadzenia w dozwolonych przez prawo przypadkach.

„Uprzywilejowani, a nie dyskryminowani”


Magdalena Środa, etyk, filozof i była Pełnomocniczka Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn w gabinecie Marka Belki, wskazuje na konformizm i uległość wobec Kościoła, nie tylko lekarzy, ale i innych grup zawodowych. „Nauczyciele unikają w szkołach edukacji seksualnej czy zajęć z etyki, bo katecheta będzie niezadowolony, w szpitalach lekarze odmawiają wydania recept na środki antykoncepcyjne, skierowania na badania prenatalne czy wykonania zabiegu aborcji, bo szpitalny ksiądz podniesie krzyk i koledzy nie dadzą żyć. (…) Politycy - jak od wielu kadencji wiadomo - nie zrobią niczego, co naraziłoby ich na gniew Kościoła, a w związku z tym na utratę posłusznego tej instytucji elektoratu. (…) Dziennikarze prawicowych pism, by utrzymać się w nurcie panującej ideologii, są w stanie wszędzie i we wszystkich przejawach życia i kultury dopatrywać się miłości do Jana Pawła II i powszechnie zbawczej religijności (z wiodącą rolą polskiego katolicyzmu). Tak jak za Ptolemeusza wszystko obracało się wokół Ziemi, tak teraz dziennikarskie i intelektualne elity obracają się wokół pontyfikatów (w szczególności tego największego, czyli polskiego)” - napisała na łamach „Gazety Wyborczej” Środa. Podobnego zdania jest inna działaczka na rzecz praw kobiet Yga Kostrzewa. - Kościół jest w Polsce wszechwładny - powiedziała „Polish Express” komentując przypadek 14-letniej Agaty. - Katolicy twierdzą, że są prześladowani przez feministki, gdy te domagają się poszanowania swoich poglądów. Jak pokazują jednak wydarzenia ostatnich tygodni, katolicy i ich światopogląd nie tylko nie są w Polsce dyskryminowani, są wręcz uprzywilejowani - dodaje Kostrzewa.

Urban opłaci


Próby ograniczania i kontrolowania kobiet przez najbardziej konserwatywną część środowiska związanego z Kościołem budzą niepokój nie tylko feministek. Za prawem 14-letniej Agaty do dokonania swobodnego wyboru ujęły się także niektóre media w Polsce. „Gazeta Wyborcza” relacjonowała jej historię by, jak wyjaśnia na swoich łamach, bronić prawa dziewczynki i jej rodziców do suwerennej decyzji, czy poddać się zabiegowi. „Tyle gwarantuje jej polskie prawo. Nigdy nie postulowaliśmy, czy powinna, czy nie powinna dokonać aborcji” - wyjaśnia jeden z redaktorów. Z kolei znany z antyklerykalnego nastawienia tygodnik „NIE” zaproponował, że jeśli upłynie termin na dokonanie aborcji, a dziewczynka i jej opiekunowie wyrażą taką wolę - redakcja opłaci jej zabieg poza Polską. Była to odpowiedź na propozycję organizacji pro-life, które zaoferowały Agacie 50 tysięcy złotych, jeśli zdecyduje się ona urodzić. W odredakcyjnym felietonie Jerzy Urban wyjaśnia: „To zabezpieczenie praw Agaty okazało się niepotrzebne. Miało jednak znaczenie jako fragment starań części prasy o umożliwienie Agacie i jej matce ich prawa wyboru gwarantowanego ustawowo. (…) Kler stosował nacisk na Agatę, żeby poniechała zamiaru aborcji, a przede wszystkim powodował to, że kolejne szpitale lękające się Kościoła odmawiały dokonania zabiegu. Sprawa Agaty ujawnia, że Kościół zdolny jest niweczyć funkcjonowanie przepisów prawa państwowego, swoim normom zapewniając faktyczną nadrzędność” - dodaje naczelny „NIE”.

„Nie pro-life, tylko anti-choice”


W ocenie Jerzego Urbana episkopat był w stanie uniemożliwić Agacie aborcję w kraju „pokazując swą dominację”, ale uznał, że „wygodniej mu będzie ubolewać nad aborcją dokonaną”. Doniesienia o poddaniu się przez Agatę zabiegowi biskup łomżyński Stanisław Stefanek skomentował: „Wygrała ideologia śmierci”. Wtórował mu metropolita lubelski abp Józef Życiński: „Czasem trzeba umieć przegrywać, ale szczególnie boli to, że w tym przypadku przegrana niesie ze sobą śmierć niewinnego dziecka” - mówił. Episkopat wyraził też swoją wdzięczność frontowi pro-life na piśmie. Dziękował „wszystkim, którzy okazali wrażliwość sumień i w dramatycznie trudnej sytuacji młodej uczennicy z Lublina bronili życia poczętego (…) Wszystkich ich zjednoczyła świadomość godności macierzyństwa oraz troska o nienaruszalność poczętego życia, okazywana z kulturą i poczuciem chrześcijańskiej odpowiedzialności”. Jedną z osób, którym dziękowali biskupi jest dyrektor lubelskiego szpitala, który odmówił Agacie prawa do zabiegu. Jednak w oczach czytelniczki „Gazety Wyborczej” - Doroty Wasilewskiej - dyrektor niczym nie różni się od terrorystów: „Oni też, trwając w przekonaniu o wyższości nakazów religijnych, czują się usprawiedliwieni, wysłani i pomazani do przeciwstawienia się prawu świeckiemu (…) To ostatni dzwonek ostrzegawczy przed terrorem fanatyków katolickich” - napisała. Z kolei autor blogu „Stop fanatykom” organizacje określające siebie jako pro-life nazywa anti-choice. To właśnie brak wyboru w Polsce zmusza co roku setki tysięcy kobiet do dokonywania aborcji za granicą. Wbrew nakazom Kościoła.

Magda Qandil
m.qandil@polishexpress.co.uk

© Fortis Media Limited 2004-2012

Użytkownicy strony ilondyn.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji portalu. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@ilondyn.co.uk.

Tagi: aborcja, Agata, gazeta wyborcza, jerzy urban

14-07-2010 21:43 Ryszard Ferfecki
Aborcja jest działaniem zbrodniczym jest ludobójstwem.
Jest taką samą zbrodnia jak dawniej było Niewolnictwo.
Prawo do unicestwienia własnego płodu jest podobnym
prawem jakie miał niegdyś Pan w stosunku do własnego
niewolnika.
Żyjemy w OKROPNYCH czasach!!!!!!!
01-07-2008 16:56 andy
cala nagonka zaczela sie jak juz dziewczyna zdecydowala o aborcji. poza tym jakim prawem ordynator ze szpitala poinformowala ksiedza o pacjentce? tajemnica lekarska nie obowiazuje??
01-07-2008 16:02 berek
kasia Scotland -> gdybys dokladnie sledzila historie agaty to wiedzialabys, ze napisala ona oswiadczenie, ze chce aborcji, jej rodzice rowniez podpisali podobne oswiadczenia wiec nie bylo tu mowy o presji ze strony zwolennikow aborcji. po drugie co do cholery robil w gabinecie lekarza ksiadz? taka historia mogla sie zdarzyc tylko w takim ciemnogrodzie jak polska
01-07-2008 12:00 kasia Scotland
Ten artykul jest nieobiektywny. Przeciez strona proaborcyjna tez wywierala ogromna presje na ta mala. Powinno byc tak, iz Agatka powinna samodzielnie podjac decyzje. Kto wie, moze chcialaby urodzic. Aborcjonisci tez wywierali presje psychiczna i rozpetali ten spektakl - pani Sroda, Urban i inni.
30-06-2008 19:04 erty
Wg mnie cały ten spór o przerywanie ciąży jest wynikiem błędnego przyjęcia momentu zapłodnienia komórki jajowej jako momentu powstania nowego życia. Postaram się tutaj udowodnić racjonalnymi argumentami tezę wg której początkiem życia nie jest moment zapłodnienia a późniejszy moment ukształtowania się i rozpoczęcia pracy przez mózg i układ nerwowy człowieka. Co za tym idzie chcę wykazać że przerwanie ciąży we wczesnym jej okresie jest niedopuszczeniem do powstania nowego życia a nie zabiciem już istniejącej żywej istoty, a co za tym idzie nie może być uznawane za coś moralnie gorszego niż antykoncepcja.
Traktowanie zapłodnionej komórki jako człowieka to jakieś nieporozumienie. Nawet kiedy podzieliła się już na kilka tysięcy komórek to do człowieka jeszcze jej daleko. Trudno nazwać usunięcie czegoś takiego morderstwem. Z drugiej strony, nie ma wątpliwości, że 9-miesięczny płód to już człowiek, kompletnie wyposażony we wszystkie potrzebne do samodzielnego życia organy i z ukształtowanym układem nerwowym. Pomiędzy tymi dwoma skrajnymi etapami mamy jednak kilka miesięcy, w czasie których płód staje się stopniowo osobą ludzką i właśnie ten okres wzbudza najwięcej kontrowersji. Nie ma takiego dnia, w którym płód staje się człowiekiem, mimo że dzień wcześniej jeszcze nim nie był.

Dlaczego uważam, że początkiem życia ludzkiego jest właśnie moment ukształtowania się układu nerwowego (mózgu):

Argument 1:
Polska wikipedia pod hasłem „śmierć” podaje aktualną medyczną definicje śmierci. Stwierdza ona, że śmierć pnia mózgu implikuje śmierć mózgu jako całości, choć nie oznacza, że w momencie stwierdzenia śmierci pnia martwe są również wszystkie komórki mózgu. Według tej definicji śmierć pnia mózgu jest niezbędnym i wystarczającym warunkiem do uznania osoby za zmarłą.
Więc jeśli przyjmujemy, że końcem życia (śmiercią) jest moment zakończenia pracy mózgu, logicznie rzecz biorąc powinniśmy przyjąć, że początkiem życie jest moment rozpoczęcia pracy przez mózg.

Argument 2:
Można podzielić rozwój płodu na 2 etapy: przed i po powstaniu układu nerwowego (mózgu).
Teraz dla tych etapów zadajmy kilka pytań:
· Czy powstał genotyp?
· Czy powstały organy wewnętrzne?
· Czy powstały mózg, umysł?
Chyba każdy się zgodzi, że odpowiedzi to odpowiednio: Tak, Nie, Nie oraz Tak, Tak, Tak.
Różnica między np. 1 a 6 miesięcznym płodem jest w istnieniu mózgu. Różnicą miedzy 2 komórkami a zygotą jest istnienie genotypu.

Która różnica jest ważna z etycznego punktu widzenia?
Gdyby całkowicie zniszczyć Twoje DNA - to czy będziesz dalej sobą? Tak, chociaż wkrótce* umrzesz bo nie będzie informacji jak tworzyć/odnawiać komórki.
A gdyby całkowicie zniszczyć Twój umysł? To Ciebie już nie będzie. Natychmiast, w tej samej sekundzie, prawda?
Jeżeli tak, to wygląda na to że życie w sensie etycznym faktycznie powstaje nieco później niż moment stworzenia się zygoty czy dostania się plemników do narządów płciowych kobiety.

Więc stwierdzam, że to życie, które słusznie należy bronić, zaczyna się nieco później.
Dlatego wczesne przerwanie ciąży, pod jest tak samo "złe" jak antykoncepcja, bo tu i tu mózgu jeszcze nie ma.

* po ok. 2 tygodniach – poznano to podczas awarii jądrowej w Japonii 30 września 1999r. (link: w-w-w.wise-uranium.org/eftokc.html )

Argument 3:
Czy rozbijając jajko robiąc sobie jajecznice masz uczucie że właśnie zabiłeś kurczaka? Czy jedząc jabłko uważasz że właśnie uśmiercasz jabłoń która mogłaby z tego jabłka wyrosnąć? Nie? Ja też tak nie uważam. Dlatego że chociaż zarówno jajko jak i jabłko mają już pełną informacje genetyczną o docelowej żywej istocie, to jednak z całą pewnością tą żywą istotą jeszcze nie są.

Jest możliwe ustalenie dnia w początkowym okresie ciąży, do którego nie będziemy mieć wątpliwości, że mamy do czynienia z bezmyślnym zlepkiem komórek. Na pewno nie jest to łatwe i dlatego uważam, że potrzebny jest racjonalny dialog między bioetykami, duchownymi i naukowcami, którzy powinni wspólnie, bez emocji, wypracować kompromis i ustalić, że np. od 10 tygodnia ciąży aborcja jest już nieetyczna i powinna być zabroniona.

Niestety, dialog w tej sprawie jest dzisiaj prawie niemożliwy bo religie takie jak Kościół Katolicki poszły na łatwiznę i arbitralnie uznały, że o człowieku możemy mówić od momentu połączenia plemnika z komórką jajową, mimo że chwilę wcześniej te dwie komórki były niczym więcej, jak tylko komórkami. Rezultat jest taki, że dzisiaj najgłośniej w sprawie aborcji krzyczą walczący z "cywilizacją śmierci" religijni fundamentaliści, albo zwalczający ich antyklerykałowie, dla których walka o prawo do aborcji jest symbolem walki z klerykalizacją. Żadna ze stron nie jest w stanie przekonać drugiej, a cały ten konflikt wykorzystywany jest przez polityków - karierowiczów (prawicowych jak i lewicowych) w walce o głosy wyborców.

Giną gdzieś w tej wrzawie racjonalne, umiarkowane argumenty, ale najsmutniejsze jest to, że ginie również dramat pojedynczych kobiet, dla których niechciana ciąża jest tragedią osobistą, a nie sprawą polityczną.

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

Podziel się swoimi doświadczeniami na emigracji – inni Polacy chcą poznać Twoją opinię o Wyspach!
Czytelnicy Polish Express dostaną £25 na zakłady w jednym z największych zakładów bukmacherskich w Wielkiej Brytanii.
W londyńskim Muzeum Nauki (Science Museum) zostanie zaprezentowany robot FLASH, stworzony w laboratoriach Politechniki Wrocławskiej. Tam też „spotka” się z innymi europejskimi robotami i przez cztery dni będzie prezentował swoje umiejętności.
20 kwietnia 2011 roku ogłoszony został wyrok sądu, opisany przez większość kanałów informacyjnych w Wielkiej Brytanii – od BBC, po „The Times” i „Telegraph”. Wyrok bezpośrednio odnosi się do milionów mieszkańców Wysp – każdemu z nich należy się odszkodowanie w wysokości średnio 1800 funtów.
 << Poprzednia
Strona:  

Newsletter

Galeria

0
0
0

Polecamy

Nasze zdrowie: Dentysta

Nasze zdrowie: Dentysta
Podobnie jak w Polsce w UK możemy pójść albo do dentysty publicznej służby zdrowia bądź prywatnie.
Więcej>>

Zamartwiam się o moich bliskich

Zamartwiam się o moich bliskich
Ostatnio zauważyłam, że bardzo martwię się kiedy moje dzieci (córka 17 lat, syn 22) przychodzą późno do domu. Oczywiście rozumiem, że potrzebują mieć swoje życie i towarzystwo, ale ciągle martwię się.
Więcej>>

Komu w głowie zagłówek?

Komu w głowie zagłówek?
Według danych brytyjskiej BBC trzy czwarte kierowców nie reguluje zagłówków.
Więcej>>

Gdzie wojak na kufel chodził…

Gdzie wojak na kufel chodził…
„Otom i ja” - rzekł wesoło wchodząc do gospody i każąc podać sobie zimne „smichowskie piwo” sprzedawca psów pucybut porucznika Lukasza. Która to była gospoda?
Więcej>>

Fotoradary dla bezpieczeństwa

Fotoradary dla bezpieczeństwa
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zamierza wydać w tym roku na poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach 250 mln zł.
Więcej>>

Budka Suflera nie zagra z Lady Gaga

Budka Suflera nie zagra z Lady Gaga
Wokalista lubelskiej „Budki Suflera” bliski jest – nie bójmy się tego określenia – kilku pokoleniom Polaków. Krzysztof Cugowski w rozmowie z Jerzym Kraśnickim – specjalnie dla czytelników „Polish Express”.
Więcej>>

Nasze prawa: Jak podnosić kwalifikacje

Nasze prawa: Jak podnosić kwalifikacje
Jeżeli chcemy poszerzyć naszą wiedzę bądź zdobyć nowe umiejętności, które pomogą nam lepiej wykonywać pracę, czy nawet starać się o lepsze stanowisko - nasz pracodawca powinien być pierwszą osobą, do której zwrócimy się o poradę.
Więcej>>

Super widoczność

Super widoczność
Firma Osram wprowadziła do swojego asortymentu rodzaj żarówek, które poprawiają widoczność jazdy nocą nawet o 90%!
Więcej>>

Bardzo słucham siebie

Bardzo słucham siebie
Z Tatianą Okupnik przed premierą jej albumu i koncertami na Wyspach – specjalnie dla „Polish Express” - rozmawia Ilona Korzeniowska.
Więcej>>

Praca w Wielkiej Brytanii: nielegalna umowa o pracę

Praca w Wielkiej Brytanii: nielegalna umowa o pracę
Mój pracodawca nie wypłacił mi pensji. Nie wiem, co mogę zrobić w takiej sytuacji. Nie jestem pewien czy pracodawca płacił za mnie podatki (z reguły dostaję pieniądze do ręki). Czy mogę podać go do sądu?
Więcej>>
Open publication - Free publishing - More news
Open publication - Free publishing - More news

Galeria

Kontakt     Mapa strony     Kanały RSS
Wypadek     Wypadek pracy     Zwolnienie z pracy     Wypadek praca     Wypadek samochodowy     Zaniedbania medyczne     Zatrucie pokarmowe     Wypadek na wakacjach     Wypadek w miejscu publicznym     Utrata pracy