Środa, 23 maja 2012r. Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty
      Finanse na Wyspach |  Londyn News |  Wielka Brytania
martink-Cheltenham
martink-Cheltenham to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Biegnąca z Wilkami

21-11-2011

Ania Kubicka jest ciepłą kobietką, która roztacza pozytywną aurę wokół siebie, zarażając nią innych ludzi. Artystyczna dusza pozwala jej dostrzec w przyrodzie rzeczy, których normalny śmiertelnik nie widzi. Na co dzień pracuje jako szef kuchni w jednej z londyńskich restauracji, ale jej pasją jest robienie własnej, unikalnej biżuterii. Potrafi zrobić „coś z niczego”.

Co robilaś w Polsce?

W kraju przez 10 lat pracowałam z biżuterią artystyczną oraz dorabiałam wieczorami w kawarni, gdzie poddana byłam różnym wpływom artystycznym.

Skąd pomysł na przyjazd do Wielkiej Brytanii?

Lubiłam swoją pracę, ale nie pasował mi zastój, w jakim się znalazłam. Poza tym moja koleżanka, z którą wtedy mieszkałam, zapoznała mnie z książką  „Biegnąca z Wilkami” Clarrisy Pinkola Estes. Autorka opowiada o kobiecie pełnej życiodajnej siły, wypełnionej dobrymi instynktami, pasją i kreatywnością. Książka wzmogła tylko we mnie chęć spróbowania czegoś nowego. To dzięki niej podążam teraz za swoim spełnieniem i realizuję swoje marzenia. Chciałam także rozwinąć swój język i zobaczyć nowe miejsca. Bardzo szybko nadażyła się ku temu okazja. Moja koleżanka wyjechała do Anglii, a już pół roku póżniej, ja do niej dołączyłam Początkowo miałam bilet w dwie strony, bo nie wiedzialam jak będzie. W sumie byłam tam dwa tygodnie i ostatniego dnia, gdy miałam już wracać, dostałam pracę.

Jakie były Twoje początki na emigracji?

Trudne, przede wszystkim ze względów językowych, poza tym zostałam napadnięta.  Straciłam wszystkie dokumenty, co dodatkowo przedłużyło i utrudniło okres znalezienia pracy. Kiedy sytuacja się wyjaśniła wszystko potoczyło się dobrze. Na początku byłam opiekunką do dzieci, po dwóch miesiącach mój język był dużo lepszy. Pamiętam nawet jak moja szefowa się śmiała, że strasznie się cieszy, bo w końcu może ze mną normalnie rozmawiać.

Co zaskoczyło Cię w Wielkiej Brytanii?

Ilość Polaków na ulicach, a drugie to różnorodność etniczna, która bardzo mi się podoba. Na przykład dzięki temu, że pracuje jako kucharz  z ludźmi z innych krajów, uczę się nowych potraw, poznaję smaki, o których nie miałam pojęcia mieszkając w Polsce.

Czego się bałaś po przyjeździe na Wyspy?

Przede wszystkim tego, że nie znajdę pracy i będę musiała wrócić.

Jakie były Twoje doświadczenia z Polonią?

Miałam bardzo dobre. Pamiętam jak po miesiącu bycia w Londynie musiałam się przeprowadzić i nagle zostałam sama.  Chodziłam wtedy do kawiarni, w której pracowała Polka, zaprzyjaźniłam się z nią, a z czasem przedstawiła mnie swojemu towarzystwu. Dzięki niej niejako poznałam swojego pierwszego chłopaka w Londynie i dużo zwiedzałam. Był to miły okres, pomimo trudności ze znalezieniem pracy, tęsknotą za rodziną i problemami z językiem.

Jak to się stało, że zostałaś szefem kuchni?

Zupełnie przez przypadek. Mój kolega dał mi bardzo dobre rekomendacje  w restauracji, w której właśnie potrzebowano pomocy kuchennej. Nigdy nie pracowałam w takim środowisku, więc była to dla mnie nowa przygoda i doświadczenie. Okazało się jednak, że szybko się w tym odnalazłam i już po dwóch miesiącach zostałam kucharzem.

W takim razie skąd w Tobie taka potrzeba artystycznego spełnienia?

Mój tata jest malarzem, poza tym odkąd pamiętam, zawsze wszystko zbierałam i próbowałam coś z tego zrobić. Już jako mała dziewczynka tworzyłam „coś z niczego”.

Jak zaczęła się twoja przygoda z biżuterią?

Pracując jako kucharz w systemie znianowym, nie miałam na nic czasu, często też byłam zmęczona - nie wspominając już o stresie. Potrzebowałam znaleźć dla siebie jakąś  odskocznię. W pewnym momencie z różnych wyjazdów zaczęłam zwozić muszle, drewno, kamyki i dużo innych rzeczy, w których zaczęłam dłubać. Było to dla mnie jak terapia. Moi znajomi myśleli, że robię te rzeczy tylko dla siebie. Jednak wszystko zmieniło się, gdy przeprowadziłam się do południowego Londynu. Poszłam wraz ze znajomym na pokaz artystyczny, gdzie zaproponowano mi pokazanie swojej bizuterii.

Właśnie wtedy poczułaś, że idziesz w dobrym kierunku?

Mój pierwszy pokaz biżuterii odbył się w centrum Londynu. Moją biżuterię prezentowały modelki ubrane w piękne stroje, z pięknym makijażem i fryzurami.  Było to dla mnie niesamowite przeżycie! Miałam wtedy swoje „pięć minut” na czerwonym dywanie. Po tym pokazie dostałam kolejne propozycje i pojawili się pierwsi klienci.

Skąd czerpiesz inspiracje, by tworzyć?

Z natury. Lubię spędzać czas na łonie natury. Lubię ciszę, bo wtedy najlepiej mi się koncentruje, pociągają mnie również kultury Dalekiego Wschodu i etniczne.

Dlaczego akurat biżuteria?

Lubię małe robótki, pomaga mi się to odstresować, zapominam wtedy o całym świecie. Poza tym myślę, że jakiś wpływ miała na to moja kilkuletnia praca w sklepie z biżuterią w Polsce.

Gdy po raz pierwszy zaczęłaś „dłubać “, o czym myślałaś?

Zawsze gdzieś tam podświadomie marzyłam, aby zaistnieć, zacząć sprzedawać swoje wyroby iaby się to podobało ludziom. Dzięki przyjazdowi do Anglii zaczęłam realizować te cele.

Czego nauczył cię pobyt w tym kraju?

Dystansu do samej siebie, luzu, doceniania czasu i rozdzielania go na pasję i pracę. Dostrzegłam to, co jest istotne w życiu i zaczęłam podążać tą ścieżką. Poza tym uśmiechania się. Zawsze to robiłam, ale odkąd tu jestem - robię to częściej. Dzięki temu czuję się tutaj jak w domu, odnalazłam się.

<< poprzednia
 1   2 

© Fortis Media Limited 2004-2012

Użytkownicy strony ilondyn.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji portalu. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@ilondyn.co.uk.

Tagi: Wielka Brytania, Polacy, wywiad, biżuteria, pasje

23-05-2012 03:58 iLondyn.co.uk
Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

O kulisach zawodu boksera na Wyspach, o tym, że nie każdy nadaje się do uprawiania tego sportu oraz o przygotowaniach do kolejnej walki, rozmawiamy z Marcinem Marczakiem, walczącym w brytyjskich ringach pod pseudonimem „The Polish Express”.
26 lutego podczas 84. ceremonii wręczenia Oscarów, statuetka w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny powędrowała w ręce irańskiego reżysera Ashgara Farhadiego, za film „Rozstanie”. Chociaż od dłuższego czasu mówiło się, że zdecydowanym faworytem jest irańska produkcja, do końca mieliśmy nadzieję, że to Agnieszka Holland zostanie nagrodzona Oscarem.
Wywiad z Martą Kowalską, londyńską fotografką.
Kto zamordował generała Sikorskiego? Jaką bronią naziści stłumili powstanie Warszawskie? I dlaczego artysta zawsze wstaje koło południa? Rozmowa z Grahamem Mastertonem, popularnym autorem horrorów.
 << Poprzednia
Strona:  

Newsletter

Galeria

0
0
0

Polecamy

Ubezpieczenia samochodowe w Anglii

Ubezpieczenia samochodowe w Anglii
Jeżeli kupujemy samochód w Wielkiej Brytanii, konieczne będzie wykupienie polisy u brytyjskiego ubezpieczyciela.
Więcej>>

Centrum „niewidzialnej Irlandii”

Centrum „niewidzialnej Irlandii”
Roscommon charakteryzuje prowincjonalny krajobraz pełen srebrnych jezior, krętych dróżek, żyznych terenów uprawnych oraz łagodnych stoków.
Więcej>>

Arktyczne sanki Lotusa

Arktyczne sanki Lotusa
Ten niesamowity, niemal kosmicznie wyglądający wehikuł to najnowsze dzieło sygnowane znaczkiem Lotusa.
Więcej>>

Zło tkwi w sieci

Zło tkwi w sieci
Producenci oprogramowania, dystrybutorzy filmów i koncerny fonograficzne szacują swoje straty związane z piractwem w Polsce na 2,5 mld zł rocznie.
Więcej>>

Słowniczek: benefity a dochód

Słowniczek: benefity a dochód
Wyjaśnienie pojęć: Aggregated income, Benefits disregarded as income, Benefits treated as income, Estrangement, EEA (European Economic Area), Stowarzyszenia Wolnego Handlu, Non-resident parent (NRP), Parent with care (PWC), Positive action
Więcej>>

Jakajakayah? Jak skała!

Jakajakayah? Jak skała!
Tego wieczoru wiedziałam, że wcześniej czy później ludzie oszaleją na Pani punkcie...
Więcej>>

Hummer i Saab w Detroit

Hummer i Saab w Detroit
Coroczny Salon Samochodowy w amerykańskim Detroit obfituje w liczne motoryzacyjne nowości. Pisaliśmy już o zaprezentowanych na targach 2008 nowych modelach Cadillaca, Saturna i Corvetty. Kolejnymi autami pokazanymi w Detroit, których najnowsze wcielenia z pewnością należy odnotować, są Hummer, Saturn i Saab.
Więcej>>

Małgorzata Pogorzelska: Czytasz i wiesz

Małgorzata Pogorzelska: Czytasz i wiesz
„Nie reprezentujemy żadnej opcji politycznej ani ideologicznej. Obok artykułów z tygodnika „Nie” możemy przeczytać to, co zostało napisane na przykład w „Gościu Niedzielnym”. To jest autentyczny, obiektywny przegląd polskiej prasy”. Rozmowa z Małgorzatą Pogorzelską, redaktorem prowadzącym tygodnika „Panorama”.
Więcej>>

Magdalena Cielecka: Teatr jest fundamentem

Magdalena Cielecka: Teatr jest fundamentem
„Nie każdy ma takie szczęście, że może pracować od razu w dobrym teatrze i pozwolić sobie na to, by nie musieć zarabiać pieniędzy”. Rozmowa z aktorką Magdaleną Cielecką.
Więcej>>

SUV dla każdego!

SUV dla każdego!
Do tej pory na zakup samochodów terenowych mogli sobie pozwolić tylko zamożniejsi kierowcy.
Więcej>>
Open publication - Free publishing - More nespaper
Open publication - Free publishing - More news

Galeria

Kontakt     Mapa strony     Kanały RSS
Wypadek     Wypadek pracy     Zwolnienie z pracy     Wypadek praca     Wypadek samochodowy     Zaniedbania medyczne     Zatrucie pokarmowe     Wypadek na wakacjach     Wypadek w miejscu publicznym     Utrata pracy