Środa, 23 maja 2012r. Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty
      Finanse na Wyspach |  Londyn News |  Wielka Brytania
martink-Cheltenham
martink-Cheltenham to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Big Cyc: Szambo i perfumeria

21-02-2011

„Jeden z naszych zagranicznych koncertów próbował oprotestować Polonijny Komitet Obrony Moralności. Była mała pikieta, ale ten głos utonął w tłumie fanów”. Rozmowa z Jackiem „Dżej Dżejem”, basistą i wokalistą Big Cyca.

Grzegorz Skawiński: Będzie niezłe widowisko (wywiad) >>

Karbido: Muzyka w dechę (wywiad) >>

Zespół Big Cyc od pierwszych dni był absurdalnym kabaretem i mało kto wie, że powstał specjalnie na jeden występ. Trochę się ta przygoda przeciągnęła…

- Sami mówimy, że kilka lat temu wyszliśmy na imprezę i do tej pory nie wróciliśmy. Rzeczywiście był to pomysł na jeden występ, natomiast idea przeciągnięcia sobie młodości trwa dwadzieścia lat i uważamy, że jest to dla nas droga słuszna. Przekonuje nas o tym sprzedaż płyt, fani, liczba zagranych koncertów i wiemy, że podjęliśmy właściwą decyzję wybierając taką drogę. Nigdy nie uważaliśmy się jednak za rockowy kabaret. Ktoś nas tak zaszufladkował dawno temu. Jesteśmy rasową grupą rockandrollową i tacy pozostaliśmy do dziś.

Początki były trudne, panowała komuna, a wasze koncerty przerywała Służba Bezpieczeństwa i zaprowadzała was na komisariat.

- To były zamierzchłe czasy, życie polityczne w radykalny sposób wchodziło z butami i mieszało się z karierą muzyków, szczególnie tych, co śpiewali piosenki polityczne. Na początku kariery często mieliśmy do czynienia z milicją czy SB, aczkolwiek nigdy nie byliśmy aresztowani. Skiba był tylko na chwilę zatrzymany. Natomiast ciągle musieliśmy się spierać z tą rzeczywistością, meldować u cenzorów i mieć ich pieczątki, by nagrywać czy wykonywać piosenki. Wszystko dawało się wtedy obejść, ale nie było to specjalnie dla nas komfortowe.

Czy w czasach IV Rzeczpospolitej czuliście, że pora zejść znowu do podziemia?

- IV Rzeczpospolita Kaczyńskich rzeczywiście zaczęła nas lekko przerażać. Szykowaliśmy nawet saperki, aby kopać okopy, aż tu radykalnie sytuacja się zmieniła. Natomiast my się dobrze czuliśmy w takich czasach. Jak to się mówi, złe czasy są dobrymi czasami, bo przynoszą tematy do nowych piosenek i pomysłów. Rzeczywiście czas moherowych beretów czy braci Kaczyńskich był dla nas twórczy, tym bardziej że rządzący nie wykazywali żadnego poczucia humoru, ani nie mieli do siebie dystansu. To zawsze sprzyja temu, że o piosenkach politycznych jest wtedy głośno. Jak kiedyś nagrywaliśmy piosenki przeciwko systemowi komunistycznemu, tak teraz nagraliśmy numer o moherowych beretach. Jestem pewny, że za dwadzieścia lat być może nikt nie będzie pamiętał piosenki, ale ludzie będą wiedzieć, że początek XXI wieku to czas panowania moherowych beretów.

W waszej karierze nie brakowało dramatycznych sytuacji. Na festiwalu Marka Kotańskiego skini przecięli siekierą kabel zasilający scenę, gdzie indziej mafia nie chciała was wypuścić ze sceny...

- Przez te dwadzieścia lat zebrało się mnóstwo historyjek i anegdot związanych z Big Cycem. Rzeczywiście tak było, skinheadzi byli kiedyś bardziej aktywni, głównie ze względu na piosenkę „Ballada o smutnym skinie”. Big Cyc był dla nich wrogiem publicznym numer jeden. Jakoś to przetrzymaliśmy, jest ich coraz mniej na koncertach i wśród społeczeństwa. Czasy dla rockandrolla też się zmieniły, mniej ludzi interesuje się tą muzyką. Ale ci co przychodzą na koncerty bardzo dobrze się bawią i utożsamiają z tą muzyką. Rzadko zdarza się, by ktoś rozbił koncert, czy doszło do jakiejś zadymy. Ludzie chcą się dobrze bawić, pośpiewać i to ważna zmiana, która nas cieszy.

U szczytu sławy Big Cyc został skazany na niebyt w mediach po tym, jak Skiba pokazał premierowi goły tyłek. Wierzyłeś, że powrócicie bohatersko na scenę?

- Musieliśmy wykonać szereg różnych dziwnych ruchów, aby tak się stało. Zawsze wierzyłem, że zwycięży jedność drużyny i tak się stało. Najgorsze by było, gdybyśmy się wtedy rozstali i każdy poszedł w swoją stronę. Takie przykre sytuacje konsolidują ekipę i kiedy jest nam ciężko, jesteśmy razem i bardzo skutecznie walczymy z naciskami. Dzięki temu kapela przetrwała. Nagraliśmy potem wiele płyt i złe wspomnienia się pozacierały. Mało kto dziś pamięta, co się wtedy stało, kto był bohaterem tego wydarzenia, natomiast przeszły one do historii rockandrolla jako jedne z kategorii wesołych i jednocześnie dramatycznych. Bez skandali i takich historii nie byłoby rockandrolla. Zarówno Beatlesi, jak i Red Hot Chili Peppers byli jajcarzami i nie uważam, by w naszym przypadku miało być inaczej.

Zamieszania narobiliście także za oceanem. Wasze koncerty pikietował Polonijny Komitet Obrony Moralności. Czy w Londynie też próbowano was ścigać?

- To wydarzyło się w Vancouver, w Kanadzie. Grupa nawiedzonych babć próbowała nie dopuścić do naszego koncertu w klubie Richards on Richards. Była mała pikieta, ale głos protestu utonął w tłumie fanów, którzy szczelnie wypełnili salę. Zarówno w Ameryce, jak i w Anglii jest mnóstwo konserwatywnie myślących ludzi, którzy nie mają dystansu do tego, co robimy i nie obserwują tego na bieżąco. W Londynie ani w Szkocji nie było na szczęście żadnych incydentów.

W Lipnie pod Jędrzejowem, zamiast zagrać koncert, musieliście uciekać…

- To miał być koncert w dyskotece, na którą przerobiono starą masarnię. Okazało się, że nikt nie kupił na ten koncert biletów. Gdy zapytaliśmy organizatora, czy nie dopisała publiczność stwierdził, że przed klubem stoi dwa tysiące osób i biorą drzwi szturmem. Wyprzedziliśmy ich działanie i próbowaliśmy się wydostać z Lipna, ale publiczność nie do końca zrozumiała nasze intencje. Rzuciła się za nami na komarach, hulajnogach i wszystkim, co tylko się rusza. Udało nam się ujść z życiem.

Chyba największym żartem w historii Big Cyca jest wasz „wokalista Skiba”, który nie śpiewa żadnej piosenki?

- Wszyscy o tym wiedzą, że wszystkie wokale nagrywam ja. To była historia wykreowana przez dziennikarzy, którzy nie do końca pytają, tylko chcą rozmawiać z najważniejszą osobą. Jeżeli jest nią Skiba, to oczywiście przedstawiają go jako lidera, kompozytora, wokalistę i co tylko sobie wymyślą. Jest to historia wykreowana na potrzeby dziennikarzy, a wszyscy którzy chodzą na koncerty wiedzą, że Skiba jest naszym komikiem.

Wydaliście właśnie nową płytę „Szambo i perfumeria”. Kolejny cios w elity polityczne tego kraju?

- Po raz kolejny odwołujemy się do naszej rzeczywistości. Wiadomo, że jest to nawiązanie do słynnego tekstu ojca Rydzyka. Big Cyc nie byłby sobą, gdyby nie reagował na aktualne sprawy polityczne kraju. Uprawiamy tak zwaną publicystykę rockową i komentujemy to ironicznie. Taka jest nasza nowa płyta. Jest kilka tekstów totalnie rockowych, ale też znajdziemy różne style i klimaty.

Czy chłopaki z Big Cyca kiedyś dorosną?

- Gdybyśmy dorośli i zaczęli traktować świat na poważnie, byłoby to bardzo smutne. To tak, jakby Benny Hill chciał zagrać Hamleta. W naszym przypadku nie jest to potrzebne ani realne. Aby obserwować świat z odpowiedniego dystansu, trzeba mieć w sobie trochę niegrzecznego chłopca.

Tomasz Ziemba

t.ziemba@polishexpress.co.uk

© Fortis Media Limited 2004-2012

Użytkownicy strony ilondyn.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji portalu. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@ilondyn.co.uk.

Tagi: Big Cyc, Dżej Dżej, wywiad, Polonijny Komitet Obrony Moralności

23-05-2012 04:01 iLondyn.co.uk
Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

O kulisach zawodu boksera na Wyspach, o tym, że nie każdy nadaje się do uprawiania tego sportu oraz o przygotowaniach do kolejnej walki, rozmawiamy z Marcinem Marczakiem, walczącym w brytyjskich ringach pod pseudonimem „The Polish Express”.
26 lutego podczas 84. ceremonii wręczenia Oscarów, statuetka w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny powędrowała w ręce irańskiego reżysera Ashgara Farhadiego, za film „Rozstanie”. Chociaż od dłuższego czasu mówiło się, że zdecydowanym faworytem jest irańska produkcja, do końca mieliśmy nadzieję, że to Agnieszka Holland zostanie nagrodzona Oscarem.
Ania Kubicka jest ciepłą kobietką, która roztacza pozytywną aurę wokół siebie, zarażając nią innych ludzi. Artystyczna dusza pozwala jej dostrzec w przyrodzie rzeczy, których normalny śmiertelnik nie widzi. Na co dzień pracuje jako szef kuchni w jednej z londyńskich restauracji, ale jej pasją jest robienie własnej, unikalnej biżuterii. Potrafi zrobić „coś z niczego”.
Wywiad z Martą Kowalską, londyńską fotografką.
 << Poprzednia
Strona:  

Newsletter

Galeria

0
0
0

Polecamy

Nasze zdrowie: Kiedy przyjeżdża karetka pogotowia

Nasze zdrowie: Kiedy przyjeżdża karetka pogotowia
Po ambulans dzwonimy w momencie, kiedy ktoś traci nagle przytomność i nie odzyskuje jej przez dłuższą chwilę; kiedy podejrzewamy wylew bądź atak serca; w przypadku podejrzeń złamanych kości; obfitego krwotoku; głębokich ran; poważnego poparzenia czy silnej reakcji alergicznej.
Więcej>>

SUV dla każdego!

SUV dla każdego!
Do tej pory na zakup samochodów terenowych mogli sobie pozwolić tylko zamożniejsi kierowcy.
Więcej>>

Mieszkaj z głową

Mieszkaj z głową
Często się praktykuje, że w ostatnich tygodniach mieszkania w danym miejscu nie płaci się czynszu na poczet depozytu, z którego agencja potrąca sobie określoną sumę - jest to zawsze kwestia uzgodnienia tego z agencją.
Więcej>>

Jakie są obowiązki świadków?

Jakie są obowiązki świadków?
Wbrew pozorom bycie świadkiem to bardzo odpowiedzialna i zajmująca funkcja.
Więcej>>

Porady: o co chodzi z Congestion Charge?

Porady: o co chodzi z Congestion Charge?
London Congestion Charge (LCC) to opłata, którą musi płacić większosć kierowców, jeżdżących po określonych strefach Londynu w określonych porach.
Więcej>>

Porady: Pożyczka na studia w Wielkiej Brytanii.

Porady: Pożyczka na studia w Wielkiej Brytanii.
Jeżeli zdecyduję się wziąć pożyczkę na studia w Wielkiej Brytanii, to jak będzie potem wyglądało jej spłacanie? Czy jest ona oprocentowana?
Więcej>>

Porady: Jak zdobyć prawo jazdy na Wyspach Brytyjskich?

Porady: Jak zdobyć prawo jazdy na Wyspach Brytyjskich?
Rzeczywiście, nasze upoważnienia jako kierowców pojazdów pasażerskich są ważne dopóki nie skończymy 45 roku życia. Od tego momentu musimy odnawiać nasze prawo jazdy co 5 lat aż do chwili, gdy nie skończymy 65 lat.
Więcej>>

Polski superwóz

Polski superwóz
W kraju nad Wisłą, gdzie o rodzimej motoryzacji już dawno zaczęliśmy zapominać, nagle - ku zdumieniu wszystkich - pojawiła się iskierka nadziei na odbudowę polskiej produkcji.
Więcej>>

Lexus IS po liftingu

Lexus IS po liftingu
Na październikowych targach motoryzacyjnych w Paryżu Lexus przedstawi odświeżoną wersję najpopularniejszego modelu marki – IS.
Więcej>>

Miłość od drugiego spojrzenia

Miłość od drugiego spojrzenia
Pojechać do Marakeszu to tak jakby wejść w burzliwy związek. Bo to miejsce można kochać i nienawidzić jednocześnie. Żar z nieba, nagabujący cię z każdej strony lokalni handlarze, rzekomi żebracy, oszukujący taksówkarze, nachalni kelnerzy...
Więcej>>
Open publication - Free publishing - More nespaper
Open publication - Free publishing - More news

Galeria

Kontakt     Mapa strony     Kanały RSS
Wypadek     Wypadek pracy     Zwolnienie z pracy     Wypadek praca     Wypadek samochodowy     Zaniedbania medyczne     Zatrucie pokarmowe     Wypadek na wakacjach     Wypadek w miejscu publicznym     Utrata pracy