Środa, 23 maja 2012r. Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty
      Finanse na Wyspach |  Londyn News |  Wielka Brytania
martink-Cheltenham
martink-Cheltenham to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Du ju spik inglisz?

14-05-2008

Z tego jak Kazimierz Marcinkiewicz mówi po angielsku śmiała się cała Polska i pół Londynu, ale czy słusznie? W końcu były premier poradził sobie w rozmowie-prowokacji.

Komentując później całe zajście zwrócił uwagę, że prześmiewanie się z angielszczyzny rodaków i innych obcokrajowców w UK to nasza polska maniera. „Prowokację” przygotował „Super Express”, potem jej echa odbijały się po wszystkich krajowych mediach. Niektórzy dziennikarze udowadniali, że oni „po angielsku potrafią”. Kamil Durczok, podśmiewując się z Kazimierza Marcinkiewicza serwował widzom TVN frazy „Good morning” - chociaż akurat było późne popołudnie - i „Lovely weather”. Czy rzeczywiście jednak były polski premier, a obecny polski przedstawiciel w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju w Londynie nie potrafi porozumieć się po angielsku?

 

Prowokacja „Super Expressu” składała się z dwóch rozmów. W pierwszej przedstawiciel firmy headhunterskiej dzwoni do Marcinkiewicza twierdząc, że jeden z londyńskich banków z siedzibą w Mayfair szuka konsultanta finansowego ze znajomością polskiego rynku. Prosi też Marcinkiewicza o spotkanie następnego dnia. Ten odpowiada, że chciałby najpierw otrzymać maila z informacjami o firmie, którą ów headhunter reprezentuje, tłumacząc, że na kolejny dzień ma już zaplanowanych kilka spotkań. Podczas drugiej rozmowy kolejny headhunter (z „Super Expressu”) namawia Marcinkiewicza do podjęcia tajemniczej pracy, na co były polski premier odpowiada, że nie dostał jeszcze żadnego maila ze szczegółami.

Kazimierz Marcinkiewicz mówi powoli, robi przerwy, gdy brakuje mu słowa, ale odpowiada logicznie, widać, że rozumie rozmówcę. Każdy kto nie włada angielskim od dziecka wie, że ucząc się tego języka najwięcej trudności może sprawiać rozmowa przez telefon. Wówczas nie mamy żadnych podpowiedzi typu wyraz twarzy rozmówcy, gestykulacja, czy przedmioty pozwalające domyślić się kontekstu. Były premier zapytany o to „żenujące” zajście przez dziennikarza TVN bardzo przytomnie wyjaśnia: „Wiem, że nie jestem mistrzem świata w języku angielskim. Nie jestem zadowolony ze swojego angielskiego, poprawiam go cały czas, ale najważniejsze, że się wszędzie dogaduję”. Po czym dodaje: „To jest polska maniera, naprawdę tylko my Polacy wyśmiewamy się z tego jak inni mówią po angielsku”.

I tu Kazimierz Marcinkiewicz trafił w dziesiątkę. Jego opinię musi podzielać znaczna cześć obecnych w UK Polaków, bo na polonijnym forum onet.eu pod materiałem TVN wielu z nich napisało, że wstydzić powinni się polscy dziennikarze, a nie Marcinkiewicz. Jedna z forumowiczek opisała nawet jak kilka miesięcy temu na prośbę brytyjskiej telewizji dzwoniła do jednej z polskich telewizji. Przełączano ją z działu do działu, bo nikt nie mówił po angielsku”. „Z kogo powinniśmy się śmiać?” - pyta Justyna.

 

Magda Qandil
m.qandil@polishexpress.co.uk

Donald Tusk: Poleciały mi łzy (wywiad) >>

Kazimierz Marcinkiewicz: Nie wyglądam no bombę (wywiad) >>

© Fortis Media Limited 2004-2012

Użytkownicy strony ilondyn.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji portalu. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@ilondyn.co.uk.

Tagi: Kazimierz Marcinkiewicz, język angielski, angielski, humor

20-05-2008 12:34 ja
polak po polsku tez musi sie uczyc pisac cv zeby bylo dobre i jego znajomosc jezyka nie ma nic do rzeczy, to tak na marginesie.

twoj problem jest bardzo powszechny tutaj najlepsze wysjcie zaczac od gorszej pracy i isc do gory. nie mowie o zmywaku, charity tez jest dobrym rozwiazaniem jak cie na to stac.
20-05-2008 09:47 rybkie
wiem ze doswiadczenie z polski sie nie liczy tylko napisalam ze nie licze tylko na swojego mgr bo mam do zaoferowania cos jeszcze, moj facet nie jest wszchwiedzacy tylko uwazam ze pomaga mi najlepiej jak ume no i rzeczywiscie raczejnie ma znajmosci nigdie w biure jedyna prace jaka mi moze zalatwic to gdzies w biurze u niego albo u nich w warehouse..co raczej jest kiepskim rozwiazaniem o czym sie rozpisywac nie bede, nie zwiazalam sie z nim tylo dla kasy badz dla lepszej pracy w biurze, moze i mam problemy ze sprzedaniem sie i ciezko mi jest sie tu zaaklimatyzowac i zmieszac z tlumem, przyjac zasady jak swoje i udawac ze wsio jest ok:/ moze to moj problem ze nie mam bardziej elastycznego kregosupa...po prostu chcialam powalczyc o cos wiecej niz prace gdzies na zmianie przy sortowaniu warzyw, na prace wolontariacka nie mam po prostu kasy aby sie tak bujac do nie wiadomo kiedy...choc moze pomysle na tym aaa i doswidczenie z pracy zagranica tez mam o czym tez sie chwale w cv..nie jestem ksiezniczka z Polski co oczekuje ze beda klekac narody przede mna...po prostu sie w tym wszystkim pogubilam chyba za duzo ksiazek w zyciu przczytalam.
19-05-2008 21:20 JUZUAGRA
najwyrazniej "rybkie" masz pecha , ale wcale sie nie dziwie...?! bo po twoich wypowiedziach mozna stwierdzic jaka jestes "osobka".
Wez sobie do glowy ze doswiadczenie z POLSKI tu sie malo liczy. A jak masz takiego wszechwiedzacego faceta to sie dziwie ze jeszcze ci pracy w biurze nie zalatwil skoro robi to co piszesz!!! najwyrazniej jest tylko malym pionkiem w grze i niewiele moze...
Mialam ci jeszcze cos napisac , ale zatrzymam dla siebie. otworz oczy szeroko dziewczyno i nie licz na swojego MAGISTRA jak nie umiesz sie "sprzedac" pracodawcom, a to jest wiecej warte niz ten papierek....
19-05-2008 21:12 rybkie
z angielskim mojego faceta wszystko jest ok dziekuje,jak moze byc zle z angielskim u anglika? wiem wiem zdarzaja sie przypadki ale jego praca WYMAGA perfect umiejetnosci pisania listowformalnych i etc....nie wazne kazdym raie wszystkie strony z poradami jak pisac CV, przygotowac sie do interview - przejrzane, juz rzygam tymi zlotymi radami:/ raczej na zaden kurs sie nie zapisze...wolontariat juz mi sie odbija bokiem z Polski spedzilam 2 lata w teatrach i agencjach pr, tutaj w teatrze grzecznie podziekowali za prace za darmo:/ oprocz magistra mam tez doswiadczenie z polski z dzialow wspolpracy z zagranica...chyba po prostu mam zla passe no i do tego kazda osoba to co madrzejsze rady daje...
19-05-2008 20:51 JUZUAGRA
droga "rybkie" tu w UK to jest tak .. jak masz wyzsze wyksztalcenie to tez nie jestes dobra na pierwsze lepsze stanowisko pracy bo jestes "over qualified" i oczywiscie nie spelniasz wymogow pracodawcy bo oni potrzebuja tylko kogos z NVQ tzn cos jak polska matura, a Ty mozesz byc pracownikiem ktory zaraz odejdzie bo bedziesz szukala lepszej pensji...
a co do CV to najwyrazniej twoj facet sie na nic nie zdaje ze swoim angielskim. Dodam jeszcze zeby tu dostac prace to SAM dyplom magistra nie otwiera zadnych drzwi... jak chcesz znalezc dobra prace zglos sie do Voluntary Center - takie dzialaja w kazym borough , a oni ci cos znajda , bedziesz pracowac za free ale jak sie sprawdzisz to firmy czasem zatrudniaja na stale . ja tak zdobylam prace w biurze i jestem zadowolona, bo robie to co lubie - (i studia w Polsce tez skonczylam). troche czasu mi zajelo, zeby dostac taka prace jak chce, ale sie oplacalo!!
Sa tez takie kursy OPEN DOORS ktore pomagaja pisac CV i listy motywacyjne i przygotowuja cie do rozmowy kwalifikacyjnej - poszukaj w internecie..
19-05-2008 13:04 info
retoryczne ale odpowiem: wpisac 5 lat dowiadczenia w magazynie w cv i wywalic edukacje, to cie wezma do sortowanie albo sie nie przyznawac do pochodzenia i ewentualnie zmienic nazwisko zalezy jak polsko brzmi...
18-05-2008 19:11 rybkie
pytanie retoryczne: co mi pozostaje?
18-05-2008 17:24 nick
tym bardziej do magazynu cię nie wezmą:D chyba ze masz cv wypelnione pracami fizycznymi, bo jak nie to jestes za dobra, ale do managmentu tez sie nie masz co pchac, bo tam z zawisci od razu cv w koszu wyladuje
18-05-2008 15:57 rybkie
popelnilam blad w poprzednim komentarzu chcialam napisac ze "nie jestem wystarczajaco dobra" na sortowanie poczty a nie "zbyt dobra" az tak zadufana w sobie nie jestem:]
18-05-2008 15:56 rybkie
popelnilam blad w poprzednim komentarzu chcialam napisac ze "nie jestem wystarczajaco dobra" na sortowanie poczty a nie "zbyt dobra" az tak zadufana w sobie nie jestem:]
18-05-2008 13:04 nick
do magazynu tez cie moga nie wziac...
18-05-2008 11:22 rybkie
no wlasnie chyba tak sie dzieje z moim CV szukam pracy w wydawnictwach w londynie tzn to jest moja wymarzona praca jak na razie szukam czegokolwiek w biurze w Stevenage ale widocznie nawet na sortowanie poczty jestem zbyt dobra na razie walcze ale pewnie niedlugo w koncu pozniej bede zmuszona isc do magazynu tesco:/
17-05-2008 17:15 ret
marcinkiewicz po angielsku mówi lepiej niż przeciętny emigrant z Polski. nie wiadomo o co tyle szumu...
17-05-2008 10:44 info
prosze o wiecej informacji jaka to jest praca, oraz jakie wynagrodzenie. W duzych firmach, czesto dzialy hr wyrzucaja cv obcokrajowcow, to taki ich nawyk, wiecej pracy w ten sposob dla native speakers. Anglia jest klasowa, zeby nie powiedziec rasistowska, i wedlug niektowych Polak powinien pracowac "habami" nie glowa. Trzy lata zabralo mi zeby przebic sie przez na szczyt managementu, teraz mam wieksza determinacje walki z takimi zachowaniami :) good luck ...
17-05-2008 10:08 rybkie
raczej nie ma mowy abbym zle pisala list motywacyjny czy CV bo pomaga i sprawdza pisownie moj facet a dla niego angielski to oczysty jezyk wiec...ale dzieki za rade byc moze skorzystam...z drugiej strony nie rozumimem jak mozna zle wypelnic aplikacje:/
16-05-2008 17:52 JUZUAGRA
Anglicy raczej nie musza sie uczyc jezykow obcych bo jakos im sie tak dobrze zdazylo ze to reszta swiata musi sie uczyc angielskiego...
wiadomosc dla "rybkie" - nie zapraszaja Cie na rozmowy - pewnie zle piszesz Covering Letter albo zle wypelniasz aplikacje, zeby Cie zaprosili na rozmowe musisz spelniac ich wszystkie wymogi jakie opisuja w ogloszeniu o prace, jesli zabraknie Ci jednej to odrzucaja taka aplikacje, taki swiat! zapisz sie na jakis kurs pisania CV i Covering Leters, wypelniania aplikacji itp, sa darmowe, zycze powodzenia..
A co do artykulu - to zgadzam sie z KM.
Polak Polakowi byl i bedzie wrogiem!!Jak Ci nie zaszkodzi to juz dobrze..
16-05-2008 15:26 jeszcze
a który Anglik zgarniający 3 razy tyle forsy co Kaziu albo wysoko postawiony zna jakiś język obcy??? żaden:D
16-05-2008 15:23 Emi Grant
jak ktos zarabia £100 000 to juz nic nie musi, a w szczegolnosci znac angielskiego. KM sie po prostu cieszy zyciem i nie zawraca glowy bzdurami...
16-05-2008 14:26 bobek
widze ze zazdrosc blokuje u ciebie mirku proces myslowy...
16-05-2008 08:53 pomysl
to moze kazia poprosimy, zeby nagral wiadomosc jak sie dzwoni do polskich urzedow na automatycznej sekretarce.... gyd myrning, juuu cantactyd with ... albo albo do ambasady go do tych panienek za okienkiem za tlumacza. ... w koncu musi jakos sie odplacic za ta kase ktora dostaje !
15-05-2008 22:47 mirek
Jak ktos pobiera pensje 100 000 funciorow to powinien znac angielski perfekt. Nie ma usprawiedliwienia dla Marcinkiewicza, to zdemoralizowany karierowicz uwieszony wszystkich ktorzy aktualnie maja wplyw na bieg spraw w Polsce.
15-05-2008 15:17 Emi Grant
dobrze sobie poradzil! jak sie dzwoni do polskich urzedow i mowi po angielsku to dopiero jest panika!
15-05-2008 12:27 rybkie
oczywisice ze slyszalam prowokacje, owszem jakichs razacych bledow gramatycznych nie popelnil ale po roku mieszkania w londynie i z jego mozliwosciami oczekiwalabym ciut wiekszego poziomu to tyle bo jest osoba publiczna no i niestety wypadaloby lepiej mowic po angielsku nawet w Polsce na kazdym prawie stanowisku wymagaja znajmosci angielskiego, co do Anglii to nie narzekam ni ejest mi tu dramatycznie zle tylko doskwiera mi brak pracy to jedyny minus wyjazdu, po prostu ciekzo jest mi to przelknac ze tutaj moj dyplom i umiejetnosci nic nie znacza albo mam pecha, no i wlasnie nie wyjezdzam bo trzyma mnie tu milosc tylko dla niego sie przeprowadzilam, to bylo najlepsze wyjscie ale jak tylko naucze go polskiego wracamy do Polski:]
14-05-2008 11:46 bobek
a poza tym "rybkie" skoro nie chcialas tu przyjechac to dlaczego teraz narzekasz? skoro nie czujesz sie tutaj dobrze to zmien kraj... moze hiszpania albo kanada? przeciez nikt ciebie tutaj na sile nie trzyma
14-05-2008 11:22 bobek
a slyszalas w ogole ta prowokacje? przeciez tak naprawde zle sie nie wypowiadal... oczywiscie pismaki w polsce to podlapaly, ale ciekaw jestem czy oni potrafiliby odpowiedziec poprawnie po angielsku czy po prostu odlozyliby bez slowa sluchawke
14-05-2008 10:55 rybkie
nie moge zmienic kraju i wcale tu nie chcialam przyjechac, tak sie po protu zyci ulozylo, myslisz ze mnie to nie dobija ze nie moge znlezc pracy z moim wyksztalceniem? nawet na rozmowe nie zostalam zaprosozna ani razu:/nie wiem naprawde co robie zle bo nawet informacji zwrotnej nie dostaje..co do Marcinkiewicza podtrzymuje swoje zdanie i skoro na codzien uzywa jezyka ang to czmu w prowokacji ni umial go uzyc?
13-05-2008 18:03 emigrant
wstyd urzadzac takie prowokacje! Marcinkiewicz na codzien obcuje z brytyjczykami i nie sadze aby rozmawial z nimi po polsku zwlaszcza ze nie pracuja na zmywaku! ludzie!
13-05-2008 17:53 bobek
przestan narzekac, dziwne ze znajac dwa jezyki i dyplom magistra masz problem znalezc prace... moze zmien kraj...
13-05-2008 11:32 rybkie
POwinnismy sie oburzac bo Pan Marcinkiewicz piastuje wysokie stanowisko, nie zarabia 5,52 na godzine, spedzil rok w londynie i z jego kasa to ja bym sie japonskiego w rok nauczyla, a skoro zrozumial swojego rozmowce czemu grzecznie nie podziekowal za propozycje pracy i nie odmowil Thank you but i'm not interested??tylko silil sie na jakies"inteligentne" odpowiedzi? to ja znam dwa jezyki, mam doswiadczenie, magistra polonistyki i od miesiaca nie moge znalezc pracy w jakimkolwiek zapyzialym biurze w Anglii wklepujac dane do komputera a koles nie zna angielskiego i siedzi tam za przeproszeniem pierdzac w stolek
dziekuje za uwage

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

Budynek w pobliżu stacji metra South Kensington, w którym mieści się polski klub wraz z restauracją i barem, które stanowią centrum życia społecznego i towarzyskiego polskich imigrantów, może zostać zlikwidowany.
Ze względu na liczne apele naszych czytelników, dotyczące poszerzenia spektrum informacyjnego „Polish Express”, postanowiliśmy zwiększyć swój zasięg o jedno z największych miast w Wielkiej Brytanii - Birmingham.
Eric Pickles, brytyjski minister ds. społeczności i samorządów lokalnych, oznajmił, że to niedopuszczalne, żeby dzieci imigrantów, które kończą szkołę w Wielkiej Brytanii, nie potrafiły rozmawiać w tym języku, a taka sytuacja zdarza się coraz częściej.
23 marca w Reading zaginęła 15-letnia Sandra Klepczyńska. Jej matka mimo wielokrotnych próśb o pomoc, spotkała się z małą aktywnością ze strony policji, dlatego postanowiliśmy zwrócić się do naszych Czytelników.
 << Poprzednia
Strona:  

Newsletter

Galeria

0
0
0

Polecamy

Robert Więckiewicz – aktor wszechstronny

Robert Więckiewicz – aktor wszechstronny
Na szczyt wyniósł go talent. Cieszy się ogromną popularnością, reżyserzy zasypują go propozycjami, współpracuje z największymi nazwiskami z branży filmowej. Nie lubi rozgłosu, jeśli nie dotyczy pracy zawodowej, ceni prywatność i ma wielki dystans do samego siebie i sukcesów, które odnosi.
Więcej>>

Luksus zza oceanu

Luksus zza oceanu
Amerykański koncern Cadillac wprowadza do sprzedaży najnowszą wersję luksusowego modelu CTS. Edycja 2009 w brytyjskich salonach pojawi się we wrześniu tego roku.
Więcej>>

Samochody przyszłości!

Samochody przyszłości!
Na rynku motoryzacyjnym pojawia się coraz więcej samochodów przyjaznych środowisku.
Więcej>>

Kuperek Shakiry

Kuperek Shakiry
Lustereczko powiedz przecie, kto jest piękniejszy w świecie? Przepięknie zaokrąglony tył leona cupra czy kuperek Shakiry?
Więcej>>

Superlekki, supertani

Superlekki, supertani
Sportowy Caterham za przystępną cenę.
Więcej>>

Bond żyje!

Bond żyje!
Trzydzieści lat po premierze "Szpiega, który mnie kochał", pojawia się nurkujący samochód Bonda. Osiąga prędkość 77 mil na godzinę na lądzie, a pod wodą 1.8 mil na godzinę, przy 10 metrowym zanurzeniu.
Więcej>>

Prawa pracownika: Przerwy w pracy

Prawa pracownika: Przerwy w pracy
W Wielkiej Brytanii obowiązuje ogólny schemat Working Time Regulations, który odnosi się właśnie do przerw w pracy. Można go podzielić na trzy części.
Więcej>>

Internetem rozliczysz sie najszybciej

Internetem rozliczysz sie najszybciej
Początek roku to czas rozliczeń podatkowych. Dla wszystkich, którzy prowadzą działalność zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii, pomocne mogą być usługi oferowane w sieci.
Więcej>>

Szaleństwo nad Dunajem

Szaleństwo nad Dunajem
Święta za pasem, pogoda jak na tę porę roku nie rozpieszcza. Zimno, mokro, wieje… znaczy, że najwyższy czas zdecydować się albo na leżakowanie na plaży, albo na narty. Internet roi się od grudniowych ofert last minute.
Więcej>>

Porady psychoseksualne

Porady psychoseksualne
Mój mąż ma nowotwór prostaty. Ma 45 lat, a małżeństwem jesteśmy od 22 lat. Teraz, po latach dobrego małżeństwa, zaczął unikać współżycia seksualnego ze mną, bo nie dochodzi do erekcji ani orgazmu. Coraz bardziej się zamyka w sobie. Jak mogę mu pomóc, by czuł się nadal kochany i ważny? Czuje się bezradna... Anna
Więcej>>
Open publication - Free publishing - More nespaper
Open publication - Free publishing - More news

Galeria

Kontakt     Mapa strony     Kanały RSS
Wypadek     Wypadek pracy     Zwolnienie z pracy     Wypadek praca     Wypadek samochodowy     Zaniedbania medyczne     Zatrucie pokarmowe     Wypadek na wakacjach     Wypadek w miejscu publicznym     Utrata pracy