Środa, 23 maja 2012r. Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty
      Finanse na Wyspach |  Londyn News |  Wielka Brytania
martink-Cheltenham
martink-Cheltenham to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Karbido: Muzyka w dechę

13-11-2007

Znudziły im się tradycyjne instrumenty, więc wzięli na warsztat... stół. Pokazali niedowiarkom, że można wydobyć z niego przedziwne dźwięki. Wrocławski zespół Karbido ruszył w światową trasę. Właśnie zawitał do Londynu.

Grzegorz Skawiński: Będzie niezłe widowisko (wywiad) >>

Kazimierz Marcinkiewicz: Nie wyglądam na bombę (wywiad) >>

Dobry muzyk nawet na desce zagra. Powiedzenie to idealnie pasuje do członków zespołu Karbido, którzy porzucili gitary i perkusje na rzecz zupełnie nowego instrumentu. Skonstruowali go z drewnianego stołu. Stukając w niego palcami i uderzając kostkami, wywołują dźwięki, których nie powstydziłyby się orkiestry symfoniczne, klubowi didżeje, a nawet zespoły rockowe. Tak bowiem różnorodny jest repertuar Karbido. Show zaczyna się od rzucania w blat ostrzami nożyków do tapet, potem przychodzi kolej na pocieranie, skrobanie, stukanie, pocieranie kieliszkami i szklankami. Sztuka polega na tym, by uderzyć w odpowiednim miejscu i wydobyć jak najbardziej oryginalny dźwięk. Gdy w jednej chwili robi to aż osiem rąk, efekt jest piorunujący.


Rozmowa z Michałem Litwińcem, muzykiem grupy Karbido


Odnieśliście sukcesy w Polsce na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej. Jak trafiliście do Londynu?


- Droga jest prosta albo trudna, sam nie wiem jak to nazwać. Wydaje mi się, że droga do podróżowania po świecie z kawałkiem sztuki, a w naszym przypadku z kawałkiem stołu, tkwi w znalezieniu pomysłu. Okazało się, że nasz był trafiony w dziesiątkę. Zrobiliśmy to przedstawienie dwa lata temu tylko po to, aby zagrać raz, właśnie na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej. Nikt w to nie wierzył, robiliśmy to tylko dla siebie. Okazało się, że odbiór jest fantastyczny, był potencjał, by grać dalej. Ciężko było znaleźć kogoś, kto wziąłby nas pod skrzydła. Stół przeleżał pół roku w piwnicy, aż zaopiekowała się nami menadżerka Ania.

I zabrała was od razu do Anglii?


- Najpierw wziął nas pod skrzydła teatr Capitol we Wrocławiu, zaczęliśmy też jeździć po Polsce. Mój przyjaciel Grzesiek Bral, który jest dyrektorem Teatru Pieśni Kozła, powiedział, że musimy koniecznie pojechać na festiwal w Edynburgu. Dał mi namiary, a prezydent Wrocławia zasponsorował nasz wyjazd do Szkocji. Zagraliśmy tam 23 razy, choć przez pierwsze pięć występów przychodziła garstka ludzi. A tu nagle Guardian przyznaje nam w recenzji pięć gwiazdek, Independent – też pięć. Z dnia na dzień zaczęły przychodzić tłumy. Tak właśnie działa Edynburg – jeśli dostaniesz dobrą recenzję, wszyscy przyjdą na sztukę w ciemno. Wtedy wszystko się ruszyło, Ania zaczęła rozmowy z pięćdziesięcioma menadżerami z całego świata. Korea, Hiszpania, Kalifornia, Zimbabwe. Kalendarz mam zapełniony do 2009 roku. Londyn jest pierwszym miejscem, w które nas zaproszono.

Czy prezydent Wrocławia pogratulował wam sukcesu?


- Wysłaliśmy do niego kartkę pocztową, później SMS, ale nie odpisał. Z tego co wiem, miasto jest zadowolone, bo tak naprawdę reprezentowaliśmy Wrocław. To nasze miasto, urzędnicy bardzo nam pomogli i możemy z dumą ich reprezentować.


W czasie przedstawienia wbijacie w stół nożyki do tapet, które wydają kosmiczne dźwięki. Ile razy się przy tym pokaleczyliście?


- Na razie jeszcze się nie pocięliśmy, ciągle czekamy na ten moment. One są bardzo ostre. Zdarzyło się kilka razy, że się nie wbiły, tylko odskoczyły gdzieś na bok. Jesteśmy dobrzy w unikach. Póki co wypadku nie było i mam nadzieję, że nie będzie.


Czy da się w Polsce wyżyć z takich przedstawień jak „Stolik”?


- Muszę zaznaczyć, że nie jesteśmy aktorami, lecz muzykami. Mieliśmy dosyć grania na gitarach i perkusjach, ktoś wymyślił więc stół. Ciężko z tego w kraju wyżyć, dlatego każdy z nas ma też inny zawód. Igor handluje winem, Marek projektuje strony internetowe, a ja prowadzę w centrum miasta klub Kalambur. Ale w tej chwili jest dobrze, „Stolik” dobrze się sprzedaje.


Zdaje się, że wasz stół jest nafaszerowany mikrofonami i przeróżnymi czujnikami.


- Nie chciałbym zdradzać szczegółów. Mogę powiedzieć, że jest zrobiony z klonu i idea wzięła się z afrykańskiego instrumentu, jakim jest balafon. Każda część stołu jest inaczej strojona, długość deski wpływa na wysokość dźwięku. Tak jak cymbałki. Faktycznie jest od spodu nafaszerowany i mikrofonami, i pluskwami piezoelektrycznymi, które po kablu idą do głośników.


Nie bolą cię kostki i opuszki palców od takiego stukania w blat stołu?


Pewnie, że bolą. W Dubrowniku miałem wypadek. Na dwa dni przed koncertem wypadła mi ręka z barku. Nie chciałem odwoływać sztuki, zagrałem więc jedną ręką. Zapowiedzieliśmy, że co prawda przedstawienie odbywa się z reguły na osiem rąk, ale dziś wyjątkowo będzie na siedem. Publiczność to kupiła.

Tomasz Ziemba
t.ziemba@polishexpress.co.uk

 

© Fortis Media Limited 2004-2012

Użytkownicy strony ilondyn.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji portalu. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@ilondyn.co.uk.

Tagi: Karbido, Londyn, Michał Litwiniec

23-05-2012 05:31 iLondyn.co.uk
Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

O kulisach zawodu boksera na Wyspach, o tym, że nie każdy nadaje się do uprawiania tego sportu oraz o przygotowaniach do kolejnej walki, rozmawiamy z Marcinem Marczakiem, walczącym w brytyjskich ringach pod pseudonimem „The Polish Express”.
26 lutego podczas 84. ceremonii wręczenia Oscarów, statuetka w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny powędrowała w ręce irańskiego reżysera Ashgara Farhadiego, za film „Rozstanie”. Chociaż od dłuższego czasu mówiło się, że zdecydowanym faworytem jest irańska produkcja, do końca mieliśmy nadzieję, że to Agnieszka Holland zostanie nagrodzona Oscarem.
Ania Kubicka jest ciepłą kobietką, która roztacza pozytywną aurę wokół siebie, zarażając nią innych ludzi. Artystyczna dusza pozwala jej dostrzec w przyrodzie rzeczy, których normalny śmiertelnik nie widzi. Na co dzień pracuje jako szef kuchni w jednej z londyńskich restauracji, ale jej pasją jest robienie własnej, unikalnej biżuterii. Potrafi zrobić „coś z niczego”.
Wywiad z Martą Kowalską, londyńską fotografką.
 << Poprzednia
Strona:  

Newsletter

Galeria

0
0
0

Polecamy

Na skrzyżowaniu dróg świata

Na skrzyżowaniu dróg świata
Zazdrość, konflikt, niepokój. To nie z tym kojarzy nam się świętość. A jednak to właśnie te słowa oddają to, co od wieków dzieje się w miejscu, w którym swoje początki miały trzy największe religie monoteistyczne świata: judaizm, chrześcijaństwo i islam. Od wieków brakuje tu jednak tego, co świętość powinna z sobą nieść: pokoju, miłości i zrozumienia.
Więcej>>

Lamborghini Estoque

Lamborghini Estoque
Co łączy najnowsze Lamborghini Estoque z traktorem tej samej marki?
Więcej>>

Pancernik od BMW

Pancernik od BMW
BMW zaprezentowało właśnie najnowszy model X5, tym razem jednak w wersji Security, czyli opancerzonej.
Więcej>>

Dwusetne urodziny francuskiego lwa

Dwusetne urodziny francuskiego lwa
Peugeot wszedł w erę przemysłu w 1810 roku, kiedy jego ówcześni właściciele zamienili młyn na warsztat produkujący narzędzia i przedmioty ze stali.
Więcej>>

Słowniczek: zwolnienie z pracy

Słowniczek: zwolnienie z pracy
Wyjasnienie pojęć: Constructive dismissal, Fundamenal lub repudiatory breach of contract, Implied contract of employment, Express terms of contract, Implied terms of contract
Więcej>>

Jak zostać rodzicem chrzestnym

Jak zostać rodzicem chrzestnym
Mieszkam w Londynie ponad trzy lata. Niedawno brat poprosił mnie, żebym została matką chrzestną jego syna. Bardzo ucieszyła mnie ta propozycja, jednak nie wiem jak się do tego zabrać. Czy potrzebuję jakieś zaświadczenie? Chrzest ma się odbyć w Polsce za niecały miesiąc. Marta
Więcej>>

Pickup Volkswagena

Pickup Volkswagena
Na rozpoczynających się właśnie targach samochodów użytkowych w Hanowerze, niemiecki koncern Volkswagen przedstawi swój koncepcyjny model pickup’a nazwany po prostu „Pickup”.
Więcej>>

Molestowanie w pracy

Molestowanie w pracy
Pracuję z Pakistańczykami w restauracji. Jeden z nich nie daję mi spokoju. Ciągle pyta, kiedy się z nim umówię...
Więcej>>

Wynajęcie mieszkania/domu w Anglii

Wynajęcie domu jest bardziej skomplikowane niż wynajęcie pokoju, ale też i dużo bardziej wygodne. Daje także więcej praw wynajmującym. Właściciel musi te prawa uszanować.
Więcej>>

Jakie imię dla dziecka

Jakie imię dla dziecka
Jak nazwać dziecko, jeśli naszym partnerem jest Brytyjczyk i mieszkamy na Wyspach.
Więcej>>
Open publication - Free publishing - More nespaper
Open publication - Free publishing - More news

Galeria

Kontakt     Mapa strony     Kanały RSS
Wypadek     Wypadek pracy     Zwolnienie z pracy     Wypadek praca     Wypadek samochodowy     Zaniedbania medyczne     Zatrucie pokarmowe     Wypadek na wakacjach     Wypadek w miejscu publicznym     Utrata pracy